wtorek, 6 października 2009

Na początek

Dobry wieczór, tutaj będę pisać ja - bez skrupułów i zahamowań o tym, co z teatralnego (a może nie tylko?...) punktu widzenia mojego oka/ucha i innych narządów poznania warte odnotowania. Mieszkam sobie od dawien dawna w Poznaniu - mieście, gdzie teatrowi udaje się od czasu do czasu zrobić szum. Są festiwale. Teatr pod opieką studentów. Performensy. I Most Teatralny (powszechnie nazywany Teatralką) łączący Teatr Nowy i Wielki. Ja też bym chciała coś połączyć - scenę (lub "scenę") i refleksje, jakie wywołuje. Jeśli nikt na tego bloga nie zajrzy (uwaga, teraz groźnie wznoszę palec ku górze!) to... no, to... trudno :)
Jutro rozpoczyna się II Festiwal Teatrów Zależnych. Hasła przewodniego mu brak, co nie oznacza, że i szóstej klepki (tak na marginesie - próbowałam dojść do tego, skąd to wyrażenie "szósta klepka" - ale natrafiłam tylko na książkę pani Musierowicz pod tym samym tytułem; książkę czytałam [w końcu jestem z Poznania ;)], nawet zrobili do niej quiz: http://test.4free.pl/test/332895/15276 - enjoy!). Ale przed tym, jak pójdę - muszę się wyspać. Nabrać sił na 5 dni festiwalowych emocji. A z emocji znowu przyjdzie mi koniec końców spać. Dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz